Credo in unum sanctam catholicam et apostolicam ecclesiam
Wierzę w jeden świety,powszechny i apostolski Kościół.

wyznanie wiary

Wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Adelajdy, Aleksandra, Bartosza, Franciszki, Gościwita, Joanny, Konrada, Konstancjusza, Maksencjusza, Łazarza Czytania z Pisma Świętego: Iz 40,1-11; Ps 96,1-3.10-13; Mt 18,12-14 Jak się wam wydaje: Jeśli komuś, kto posiada sto owiec, zabłąka się jedna owca, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu w górach i nie pójdzie, aby szukać tej, która zginęła? A jeśli ją znajdzie, to, zapewniam was, będzie się z niej cieszył bardziej niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu, które się nie zabłąkały. Tak przeto nie pragnie Ojciec wasz, który jest w niebie, aby zginął którykolwiek z tych małych.

Biblia Warszawsko-Praska, Mt 18,12-14

Jan Paweł II Święty, który żył wśród nas.

Radość napełnia nasze serca. Nie można było zaplanować tego piękniej. Jest po prostu perfekcyjnie: wyniesienie na ołtarze Jana Pawła II właśnie w Święto Miłosierdzia Bożego. Do tego takie piękne dni, wszystko kwitnie a polska ziemia jest szczególnie piękna, bo akurat w tym roku wszystko zakwitło równocześnie jak nigdy, chyba specjalnie na ten dzień: tulipany, szafirki i konwalie, niezapominajki i żonkile, bzy i kasztany, sady i łąki, jak na zamówienie.

Dziewięć lat po swojej śmierci, Jan Paweł II znów daje nam wszystkim szansę do przemyślenia swojego życia i zachęca do pójścia tą drogą, która on wybrał. Kierunek wskazuje zawsze ten sam: Chrystus. Metoda działania zawsze ta sama: miłość. Sam dał przykład i przez tyle lat swojego życia, swojej posługi, codziennie, jak dobry cierpliwy i kochający nauczyciel, pokazywał nam jak się stosuje, idąc przez ten świat, zasadę miłości.

Każdy z nas udręczony codziennością, zmagający się z problemami i cierpieniami, przełykając gorycz krzywd, zdrady i opuszczenia, czeka na ten cud miłości. Nawet w najgorszym momencie nie przestaje wierzyć że zadzwoni telefon, że ktoś z miłością poda rękę, że pomoże nieść krzyż, że stanie obok. Może warto zacząć, zrobić ten pierwszy krok, zamiast tylko czekać. Wyjść z miłością, zaproponować miłość, promować miłość, braterstwo. Może nie będzie sukcesu, tylko porażka, odrzucenie, ale przecież jest Jan Paweł II: on się nie poddał i wytrwał w miłości nawet w najtrudniejszym chwilach i zakrętach życia i historii.

Kochał Chrystusa i dlatego kochał człowieka. Pisał: „Wszystkie drogi Kościoła prowadzą do człowieka. Człowiek jest drogą Kościoła.” Komentując tę myśl Jana Pawła II, ojciec Jan Adam Kłoczowski OP stwierdza: „Powiedzmy jasno: te słowa są rewolucją. Teologowie często prezentowali problem od innej strony. Mówili: ‘Kościół jest drogą człowieka’”... Dzisiaj jakże często widzimy jeszcze inną postawę: przez wielu ludzi świeckich i duchownych Kościół jest wykorzystywany jako droga kariery zaplanowanej na zimno i cynicznie. Myślę, że i tę patologię, za wstawiennictwem Jana Pawła II, uda nam się wypalić odważną miłością i prawdą.

Podążajmy więc ścieżkami naszego życia z Janem Pawłem II, największym z Polaków, wsłuchując się w jego słowa przekazywane nam przepiękną polszczyzną: „Dzisiaj potrzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem, którzy w pokorze służą i miłują, błogosławią, a nie złorzeczą, i błogosławieństwem ziemię zdobywają".

Krystyna Lachowicz

KONTAKT

Wyślij wiadomość, jeśli masz ciekawą informację i chcesz się nią z nami podzielić...

Dalej »