Credo in unum sanctam catholicam et apostolicam ecclesiam
Wierzę w jeden świety,powszechny i apostolski Kościół.

wyznanie wiary

Wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Adelajdy, Aleksandra, Bartosza, Franciszki, Gościwita, Joanny, Konrada, Konstancjusza, Maksencjusza, Łazarza Czytania z Pisma Świętego: Iz 40,1-11; Ps 96,1-3.10-13; Mt 18,12-14 Jak się wam wydaje: Jeśli komuś, kto posiada sto owiec, zabłąka się jedna owca, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu w górach i nie pójdzie, aby szukać tej, która zginęła? A jeśli ją znajdzie, to, zapewniam was, będzie się z niej cieszył bardziej niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu, które się nie zabłąkały. Tak przeto nie pragnie Ojciec wasz, który jest w niebie, aby zginął którykolwiek z tych małych.

Biblia Warszawsko-Praska, Mt 18,12-14

Na rozpoczęcie Nowego 2015 Roku trochę poezji i najlepsze życzenia nie zmarnujmy żadnej okazji aby zachować się przyzwoicie wobec ludzi i wobec Ojczyzny.

2015-01-01, KL

Juliusz Słowacki. Testament mój.

Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami, 
Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny, 
Dziś was rzucam i dalej idę w cień - z duchami - 
A jak gdyby tu szczęście było - idę smętny. 

Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica 
Ani dla mojej lutni - ani dla imienia; - 
Imię moje tak przeszło jako błyskawica 
I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia. 

Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie, 
Żem dla ojczyzny sterał moje lata młode; 
A póki okręt walczył - siedziałem na maszcie, 
A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę... 

Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany 
Mojej biednej ojczyzny - przyzna, kto szlachetny, 
Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany, 
Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny. 

Niech przyjaciele moi w nocy się zgromadzą 
I biedne moje serce spalą w aloesie, 
I tej, która mi dała to serce, oddadzą - 
Tak się matkom wypłaca świat - gdy proch odniesie... 

Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze 
I zapiją mój pogrzeb - oraz własną biedę; 
Jeżeli będę duchem - to się im pokaże, 
Jeśli mię Bóg uwolni od męki - nie przyjdę... 

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei 
I przed narodem niosą oświaty kaganiec; 
A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei, 
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!... 

Co do mnie - ja zostawiam maleńką tu drużbę 
Tych, co mogli pokochać serce moje dumne; 
Znać, że srogą spełniłem, twardą bożą służbę 
I zgodziłem się mieć tu - niepłakaną trumnę. 

Kto drugi tak bez świata oklasków się zgodzi 
Iść... taką obojętność, jak ja, mieć dla świata? 
Być sternikiem duchami napełnionej łodzi, 
I tak cicho odlecieć - jak duch, gdy odlata? 

Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna, 
Co mnie żywemu na nic... tylko czoło zdobi; 
Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna, 
Aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi. 

KONTAKT

Wyślij wiadomość, jeśli masz ciekawą informację i chcesz się nią z nami podzielić...

Dalej »